Mistrzowski trening – podsumowanie 2018 roku

W większości podsumowań możemy przeczytać o sumie pokonanych kilometrów w na treningach w minionym roku. Niektórzy podkreślają swoje sukcesy wywalczone na arenach biegowych, nowe życiówki itp. Osobiście również pragnę nowych rekordów życiowych, ale chciałbym osiągać je w zdrowiu. W minionych latach moje dążenia, aby stać się coraz lepszym biegaczem miały często charakter „za wszelką cenę”, których końcem była kontuzja. Owszem, często osiągałem swój cel, a po każdym urazie wyciągałem wnioski. Nie chcąc uczyć się dalej na własnych błędach postanowiłem od września 2017 r. postawić na współprace z trenerem. Miniony sezon od samego początku rozpocząłem pod czujnym okiem Sebastiana Papugi.

Bodźce treningowe, które zaaplikował mi trener w grudniu 2017 r. przyniosły mi nowe PB na 10 km, możecie o tym przeczytać tutaj.

Nowa życiówka na dychę była dobrym prognostykiem na dalszą cześć sezonu, najważniejsze było, aby tego nie zepsuć i z chłodną głową podejść do treningu. Moim zadaniem było czytać, jakie sygnały wysyła mój organizm i w miarę szybko informować trenera o zagrożeniach, które pozwolą nam uniknąć przetrenowania. Plan treningowy do wykonania otrzymywałem raz na tydzień, skrupulatnie go realizując, po czym składałem z niego sprawozdanie. Po trudniejszych jednostkach treningowych od razu był kontakt telefoniczny, z informacją o samopoczuciu, tempie i tętnie. Taka kontrola pozwala na sprawną modyfikacje w planie treningowym. Jestem pewien, że dzięki takiej metodzie planu tygodniowego uchroniliśmy się od poważnej kontuzji. Na przełomie stycznia i lutego 2018 r. borykałem się z pewnym problemem mięśniowym, o którym możecie przeczytać tutaj.

Gdyby nie interwencja trenera Sebastiana myślę, że sezon byłby stracony już na samym początku. Udało się nam jakoś wykaraskać z mojego problemu mięśniowego i już w pierwszym starcie w 2018r. cieszyłem się z nowego PB w półmaratonie.

Pierwszą cześć sezonu zakończyłem startem w Orlen Warsaw Marthon i jestem pewien, że gdyby nie niesprzyjające okoliczności, które mnie spotkały na trasie, cieszyłbym się również z nowej życiówki w maratonie.

Już po tej pierwszej części sezonu zauważalne były u mnie zmiany w treningu. Nie było już pustych kilometrów, każdy pokonany dystans był w konkretnym celu. Ogromną zmianą były dla mnie treningi na siłowni, a mianowicie praca ze sztangą. Chcąc poprawnie wykonać ćwiczenia niezmiernie pomocne stały się konsultacje z trenerem na obozach. W skutek obozowych konsultacji otrzymałem mnóstwo merytorycznej i praktycznej wiedzy z dziedziny rzemiosła biegowego.

Po letnich startach na krótszych dystansach, w drugiej części sezonu rozpoczęliśmy przygotowania do startu w New York Marthon. Do naszego teamu dołączyli dietetyk oraz fizjoterapeuta. Jedną z najbardziej istotnych zmian, jaka nastąpiła w moich przygotowaniach jak i startach w zawodach to oczywiście mój przewodnik. Jest nim Marcin Kęsy, staram się z nim startować i trenować jak najczęściej. Efekty naszej pracy były widoczne od razu, z każdym startem poprawialiśmy nasze wyniki, aż do finału jakim był Nowojorski Maraton.

W moich przygotowaniach poza takimi aspektami jak dobrze zaplanowany trening zbilansowana dieta, regeneracja, to przede wszystkim przewodnik. Ten duet musi działać jak dobrze naoliwiona maszyna. Wiele zależy właśnie od niego. Przewodnik, który powinien być w lepszej formie niż ja sam, musi schować swoje sportowe ambicje i pracować na nasz sukces będąc moim cieniem. Na moim poziomie coraz trudniej było mi znaleźć przewodnika, z którym moglibyśmy startować. Udało się to dzięki #Mistrzowski Trening. Tworzą go Marcin Kęsy i Sebastian, nasz wspólny trener, dzięki temu możliwe jest pogodzenie naszych treningów i startów.

Przed nami nowe cele. Najbliższy to Mistrzostwa Świata osób niewidomych i słabo widzących, które odbędą się przy okazji Londyńskiego Maratonu. Jestem pewien, że razem z Mistrzowskim Treningiem powalczymy o najwyższe laury nie tylko na tej imprezie sportowej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przewiń do góry